Posty

15 MINUT NA ZAPAMIĘTANIE JEDNEGO TEMATU? 60 ZAPAMIĘTANYCH SŁÓW W GODZINĘ? CZYLI TECHNIKI NAUKI, KTÓRE STOSUJĘ LUB WPROWADZAM U SIEBIE

Obraz
      Przejdźmy do kolejnego tematu a mianowicie techniki nauki. Otwierasz podręcznik, czytasz, przepisujesz, znowu czytasz i to obojętnie z każdego przedmiotu. Robisz fiszki pojedynczych słów i co? I nic. Zmarnowałeś mnóstwo czasu, a w pamięci trwałej pozostało zwykłe zero. Jako, że uczę innych i sama ciągle się uczę, mam pewne techniki, które opiszę.                                                                            1. TECHNIKA FEYNMANA       Czytam sobie dany temat, przeglądam zagadnienie gramatyczne. Robię to raz. Zamykam książkę, plik, cokolwiek i zaczynam na głos tłumaczyć temat, jakbym mówiła do osoby kompletnie zielonej w temacie. Nagrywam to, co mówię. Odsłuchuję. Tam, gdzie wyraźnie coś jest niejasne, czegoś nie rozumi...

DLACZEGO NIE MÓWIĄ "JAK"?, A PRZECIEŻ KAŻDY MOŻE

      Przez wiele lat nauczania języka angielskiego spotykam wciąż te same problemy. Przychodzą do mnie ludzie dorośli, bądź dzieci, które mają ogromny problem z pisaniem, czy mówieniem. Zawsze pytam, czy ktoś już miał zajęcia dodatkowe, często odpowiedź jest twierdząca, a na pytanie "Co na nich robiłeś/aś?" jest jedna odpowiedź: "Uzupełniałem/am luki w zdaniach". Zadaję więc pytanie "Jak uczysz się słówek?", na co dostaję odpowiedź: "Wypisuję w słupku lub tabeli". Tak, to jest wszechobecne.      Pominę już fakt, że szkoły nie są przystosowane do nauki języków. Jest materiał, który trzeba umieć, uczy się więc wszystkiego bez ładu i składu na pamięć, nie potrafiąc używać języka, pisać realnych maili, czy wiadomości, nie mówiąc o swobodnej rozmowie. Bez tej kartki i luk nikt nie wie o co chodzi. Taki schemat. Nikt nie mówi o tym "Jak masz się uczyć". Każdy daje tylko materiał i gotowe. Oto Twoje wytyczne. Tak, ja też tak miałam. I o ile w...